wtorek, 22 sierpnia 2017

"MMA Fighter. Szansa" VI Keeland



"Właściwie to szukam książki, z którą mogłabym dziś spędzić wieczór. - A jakiej?- Eeee... romansu.- To zamiast tego spędź dzisiejszy wieczór ze mną. - Ale ja tak chciałam dzisiaj zrelaksować się z jakąś sprośną lekturą.- Sprośną? Weź ją ze sobą do mnie i mi poczytaj. Możemy zagrać parę scen z takiej książki." 







 
   "Szansa" to kolejna część zniewalającej serii "MMA Fighter" autorstwa VI Keeland. Pisarka pierwszą częścią tej historii zyskała dosyć pokaźne grono czytelników, więc nie ma, co się dziwić, że każdy czekał niecierpliwie na dalsze tomy. VI Keeland to autorka, której twórczość bardzo cenię. Każda jej powieść jest niesamowita i pochłania bez reszty. Jak do tej pory, każda powieść, po jaką sięgałam stawała na wysokości zadania i sprostowała moim oczekiwaniom. Dlatego "Szansę" można powiedzieć, że brałam na ślepo. Pewnie sami tak macie, że kiedy przeczytacie książkę od jednego autora i okaże się świetna, to kolejne chwytacie bez żadnych polecajek, nie ma dla was znaczenia, co jest napisane na tyle czy jak przypadła do gustu innym osobom. Wystarczy to, że jest od tej, a nie innej autorki. Tak samo w tym przypadku było ze mną. 



"To zabawne, co się dzieje, gdy czujesz, że nie masz już nic do stracenia. Wszystko, co mówisz, jest prawdą. Nie zastanawiasz się, nie owijasz w bawełnę. Gówno cię obchodzi, co ktoś myśli."

sobota, 29 lipca 2017

"Cykl Rasa: Wojowniczka" Natasha Lucas



Książka: Wojowniczka
Cykl: Rasa
Autor: Natasha Lucas
Ilość stron: 222
Data wydawnia: 2017









   Drodzy czytelnicy czy spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją, że jesteście zrażeni na "dzień dobry" do danej powieść? Wiecie jeszcze zanim na dobre ją otworzycie. Ci co uważnie śledzą moje wpisy będą wiedzieć, że już nie raz zraziłam się do polskiej literatury... Po prostu coś mnie odpychało i głos wewnątrzy krzyczał "nie", kiedy tylko planowałam wziąć do ręki powieść polskiego autora. Więc chętnie i zwinnie omijałam je szerokim łukiem. Do teraz. Przeglądałam sobie internet, kiedy całkowicie przypadkiem natrafiłam na posta w którym poszukiwani byli recenzenci, którzy chętnie by zrecenzowali tą oto powieść. Jak pewnie się domyślacie napisałam do autorki, a ona zechciała, abym oceniła jej dzieło. Postanowiłam to zrobić, i dać jej szansę na zaciekawienie mnie. Ku mojemu zaskoczeniu powieść nie tylko mnie zaskoczyła, ale również pochłonęła i skradła moje serce.




"- Nie inaczej - powiedział Jace, szczerząc się w szerokim uśmiechu. - Gdzie twoje poczucie humoru, braciszku? 
- Zdechło pod tonami obowiązków, którymi mnie zawaliłeś."

czwartek, 27 lipca 2017

"Ms. Manwhore" Katy Evans







"Is love like this? Where you keep falling and falling ever day that you look into his eyes"








     "Ms.manwhore" to trzecia i ostatnia powieść z cyklu "Manwhore" autorstwa Katy Evans. Były upadki i wzloty, były porażki i zachwyty w dwóch poprzednich tomach, ale co z tą częścią? Czy to właśnie ona uratowała całą serię, czy może ją pogrążyła? Po poznaniu tego tomu mogę przyznać, że uratował on całość. Mimo, że ani tom pierwszy, a tym bardziej drugi nie został w moich oczach źle odebrany,  pochylam się ku myśli, że najbardziej z tych wszystkich części zachwycił mnie właśnie ten. To on poruszył w moim świecie niebo i ziemię. 



"My priority is merging your life with mine" 

środa, 26 lipca 2017

"Manwhore +1" Katy Evans





 "Jestem człowiekiem pełnym wad, nadziei i strachu, silnym i słabym, i niezależnym - oraz zakochanym w nim tak, jak one z całą pewnością nie są.Jestem dumna z tego, kim jestem.Jestem dumna z tego, co sobą reprezentuję."




   




  


   

   Po przeczytaniu pierwszego tomu tej historii byłam zachwycona i niesamowicie ciekawa kontynuacji. Musiałam czekać długo na premierę i to chyba głównie przez to moje oczekiwania względem tej części rosły, jak drożdże na ciasto. Pierwsza część rozkochała mnie w sobie, bohaterowie zachwycili, a końcówka zaskoczyła i wywołała huragan w mojej głowie. Siadając do drugiego tomu byłam pewna, jeszcze przed otworzeniem go, że będzie to walka pomiędzy myślami, a tym czyni. Będzie to walka z której, każdy z dwójki bohaterów, będzie chciał wyjść z uniesioną głową. Jednak jak to się powiada, żeby wygrać, ktoś musi przegrać. A żeby przegrać, ktoś musi wygrać. 




"Miłość jest równie zmienna, jak niebo czy ocean: nie znika, ale nie zawsze jest słoneczna, czysta czy spokojna."