piątek, 16 lutego 2018

PREMIEROWO "Srebrny łabędź" Amo Jones





"Witaj, Madison. Możliwe, że nas nie znasz, ale my znamy ciebie. Chcemy zagrać w pewną grę. Oto co się stanie, jeśli przegrasz..."











   "Srebrny łabędź" to powieść, która przyciąga czytelnika jak magnes. Zniewalająca okładka, zarys fabuły, który aż krzyczy "weź mnie!". Nie można obok niej przejść obojętnie. I ja tego nie zrobiłam. Przeczytałam ją i powiem szczerze, nie mam bladego pojęcia co o niej powiedzieć. Ta pozycja posiada i wady i zalety, z czego zdecydowanie jest więcej minusów. Zasiadając do czytania tej książki podejrzewałam po zarysie fabuły, że będzie to coś podobnego do "Wybranych" C.J. Daugherty. Myliłam się, obie pozycje nie mają ze sobą kompletnie nic wspólnego. 




"Biblioteka ma w sobie coś magicznego. Jest niczym portal do wielu różnych światów."

wtorek, 13 lutego 2018

"Zostać Panią Parrish" Liv Constantine






Książka: Zostać Panią Parrish 
Tytuł oryginalny: The Last Mrs. Parrish
Autor: Liv Constantine 
Tłumaczenie: Maria Brzezicka 
Ilość stron: 384 
Wydawnictwo: HarperCollins Polska 
Data wydania: 15 listopada 2017 roku 







   "Zostać Panią Parrish" to powieść, która zyskała nie małe grono zwolenników, zresztą nie ma co się dziwić, bo sama po przeczytaniu tej pozycji dołączyłam do tej grupy. Książka zawiera w sobie elementy thrillera psychologicznego i kryminału, akcja nie zwalnia, jest cały czas na tym samym poziomie, a poprzeczka podnosi się z każdym rozdziałem. Zasiadając do tej pozycji nie spodziewałam się czegoś niesamowitego i zapierającego dech w piersi. Okazało się jednak, że dostałam coś o stokroć lepszego. Po zakończeniu całości nie potrafiłam odłożyć tej książki z rąk, ponieważ musiałam dać mojemu sercu czas, aby dogoniło myśli. Myślę, że mogę tę pozycję zaliczyć do jednej z lepszych, przeczytanych w 2018 roku.

"Siłą matki Amber było to, co okazało się największą słabością Daphne. A słabi nigdy nie wygrywają bitew."

czwartek, 8 lutego 2018

PRZEDPREMIEROWO "Bad boy's girl" Blair Holden





Książka: Bad boy's girl 
Tytuł oryginału: Bad boy's girl 
Autor: Blair Holden 
Tłumaczenie: Iwona Wasilewska 
Ilość stron: 512
Data premiery: 15 luty 2018
Wydawnictwo: Jaguar 







   "Bad boy's girl" to historia, która powstała na portalu ''wattpad''. Znam ten portal doskonale i szczerze mówiąc, czytam tam tylko i wyłącznie kiedy jestem bardzo zmęczona i nie chce zaczynać czegoś, co wymaga myślenia i wielkich pokładów inteligencji. Na tej stronie rzadko da się znaleźć opowiadanie, które jest ciekawe i wyróżnia się z oceanu innych. Bo szczerze mówiąc, tam powstają tysiące takich samych opowiadań, o prawie identycznych fabułach. Po skończeniu jakiejś historii nie potrafię na przykład określić które to było, bo wszystkie przeczytane zlewają się w jedną wielką plamę. Nie mówię, że ze wszystkimi tak jest, jednak większa część to jednak to samo. "Bad boy's girl" - idealny przykład właśnie takiego opowiadania. Historia jedna z wielu, może lepsza od połowy opublikowanych w Internecie, jednak od niej też istnieją lepsze.




"I don't think she realizes that the only thing that could hurt me is if I was never part of her life at all. As long as I'm here and as long as she'll let me, I'll do what I can to be there for her"

czwartek, 18 stycznia 2018

PRZEDPREMIEROWO "Graffiti moon" Cath Crowley



"Żebym wreszcie spotkała Shadowa. Poetę też, ale przede wszystkim jego. Faceta, który maluje w ciemnościach. Maluje ptaki uwięzione na ceglanych murach i ludzi zagubionych w widmowych lasach. Maluje chłopaków, którym z serca wyrasta trawa i dziewczyny z kosiarkami. Artysta malujący takie rzeczy to ktoś, w kim mogłabym się zakochać. Tak naprawdę"







   
   Chwytając za tę powieść nie spodziewałam się po niej niesamowitej i obfitej w emocje historii, która chwyci mnie za serce i sprawi, że będę chciała więcej i więcej. Stawiałam raczej na ciekawą, aczkolwiek normalną pozycję, którą przeczytam, odłożę na półkę i o niej zapomnę na kolejnych kilka tygodni. Jednak tak się nie stało. Okazało się, bowiem, że "Graffiti moon" to historia, która rozkochuje nas w sobie, delikatnie i powoli, aż na koniec mamy ochotę zacząć tę historię po raz kolejny. Przedstawia ona fragment z życia nastolatków, którzy powoli wkraczają w dorosłe życie. Pomimo tego, że zostaje nam przedstawiony tylko i wyłączenie jeden dzień, jest on pełen intensywnych wydarzeń. Autorka porusza tą powieścią nie jeden problem, nie jeden dylemat, który może doskwierać każdemu. Trudna sytuacja rodzinna, nierówność społeczna, przyjaźń to tylko ułamki tego, o czym opowiada ta opowieść. Bo w wysokiej mierze mówi ona o sztuce, o interpretowaniu obrazów oraz uczuć, o dostrzeganiu kolorów, tam gdzie każdy widzi jedynie biel. 



"Kto powiedział, że romantyczna miłość umarła? Nieprawda. Po prostu mieszka w składziku"